Kwalifikacje poszukiwane w Skandynawii

Polacy w Skandynawii parali się do tej pory bardzo wieloma różnymi zajęciami. W okresie pomiędzy wejściem naszego kraju do Unii Europejskiej a początkiem kryzysu na rynkach finansowych wystarczyło praktycznie się zdecydować, pojechać na północ i jakaś praca się znajdowała. W chwili obecnej niestety nie jest już tak różowo i trzeba mieć odpowiednie kwalifikacje by móc odpowiedzieć na bardzo konkretne oferty pracy w Skandynawii.

Do niedawna bardzo dużo pracy było dla osób, które zajmowały się rybołówstwem oraz różnymi pokrewnymi dziedzinami, chociażby zaliczanymi do przemysłu stoczniowego. W chwili obecnej niestety wszystkie te branże są praktycznie zamrożone i poszukiwanie pracy w Skandynawii w tym kierunku mija się praktycznie z celem. Jedynie w Norwegii potrzeba jeszcze rybaków gdyż kraj ten bardzo mocno eksploatuje Morze Północne i co by się nie działo, zawsze będzie ich tam sporo potrzeba.

W każdym momencie też w Skandynawii potrzebny był niejeden pracownik w Skandynawii, który potrafił budować i remontować. Budownictwo zawsze jest związane bezpośrednio z rozwojem gospodarczym i w czasie, kiedy on zwalnia, potrzeba też mniej pracowników sektora budowlanego. Niemniej w Skandynawii nie jest tak źle i praca w Szwecji dla budowlańców jest szeroko dostępna. Nie najgorzej pod tym względem wyglądają także Finlandia, Dania i Norwegia. Niestety w sektorze budowlanym nie mamy czego szukać na Islandii.

O zasiłek dla bezrobotnych w Skandynawii na pewno nie muszą się martwić inżynierowie specjalizujący się w nowoczesnych technologiach komputerowych. W szczególności znajomość popularnych języków programowania otworzy nam bardzo wiele drzwi w całym regionie. Polacy w Skandynawii już teraz pracują w tego rodzaju branżach a zapotrzebowanie na nowych pracowników jest bardzo duże. Problem stanowi tylko znajomość języka bo przykładowo praca w Danii w tym sektorze jest niemal nierozłącznie związana z koniecznością znajomości języka obcego i to wcale nie duńskiego a nawet nie angielskiego tylko niemieckiego, gdyż większość elektroniki i oprogramowania produkowanych w Danii trafia właśnie do Niemiec. Praca w Skandynawii w innych krajach w ogromnej liczbie przypadków wymaga znajomości angielskiego ale dla osób z wyższym wykształceniem, które mogą liczyć na oferty pracy w Skandynawii tego typu nie powinno to być żadnym problemem. Na 100% znajomość miejscowego języka, chociażby w stopniu podstawowym jest dużym atutem.

Metody poszukiwania pracy

Dla chcącego nic trudnego, jak mówi stare polskie powiedzenie. Jest ono niestety trochę za bardzo optymistyczne by przystawać do współczesnych rynków pracy ale prawda jest taka, że jeśli odpowiedniej ilości chęci dopomoże wiedza o tym, jak powinno przebiegać poszukiwanie pracy w Skandynawii, o sukces możemy być miarę spokojni. Odpowiadające nam oferty pracy w Skandynawii nie będą pewnie ani liczne ani przynajmniej na początku tak korzystne, jakbyśmy tego chcieli ale i tak pierwszym krokiem do sukcesu jest samo ich znalezienie. Trzeba to robić metodycznie.

Najlepsze oferty pracy w Skandynawii znajdziemy paradoksalnie w polskich urzędach pracy. Trafiają one tam za pomocą unijnych urzędów, które dbają o to, by pracownik w Skandynawii przede wszystkim posiadał potrzebne pracodawcy kwalifikacje ale niekoniecznie był Skandynawem. Chodzi tu o to, by umiejętności każdego Europejczyka były w jak największym stopniu wykorzystane, co w znaczącej liczbie sytuacji oznacza migrację do innego kraju. My możemy na tym skorzystać chociaż jak nie trudno zgadnąć, skoro pracodawcy nie znaleźli nikogo u siebie na dane stanowisko pracy to i z poszukiwaniami u nas mogą być problemy. Niemniej wielu osobom się poszczęściło i dla przykładu, nasi stoczniowcy tracący pracę w niewydajnych molochach często znaleźli swoje miejsce w Szwecji. Praca w Szwecji pozwoliła im robić to, co najlepiej potrafią i to za znakomite pieniądze.

Bardzo duże znaczenie ma także prasa i portale branżowe. Oferty pracy w Skandynawii w szczególności dla wysoko wykwalifikowanych inżynierów najłatwiej jest znaleźć właśnie tam. Jeśli pracodawcy zależy na bardzo wysokich kwalifikacjach swojego przyszłego pracownika to będzie szukał tylko tam, gdzie ze stuprocentową pewnością|na 100% zaglądają jedynie osoby odpowiadające temu opisowi. Lepsza praca w Skandynawii może być też znaleziona dzięki zwykłym gazetom z ogłoszeniami ale to już jest oczywiście niższa półka.

Jeśli żadne z powyższych źródeł ofert pracy nam nie przyniesie szczęścia to powinniśmy albo wejść do Internetu, gdzie zaczniemy konkurencję tysiącami innych osób albo zacząć zwalczać nasze bezrobocie w Skandynawii w sposób aktywny samemu udając się do interesujących nas firm (przedsiębiorstw, działalności jednoosobowych, spółek), zareklamować się i zaproponować swoje usługi. Skandynawowie cenią inicjatywę wśród swoich pracowników i jeśli tylko taka próba zostanie dobrze przygotowana, będzie miała szansę na rychłe powodzenie.

Utrata pracy w Skandynawii

Utrata pracy w Skandynawii, bezrobocie, zasiłki, szkolenia

Już od jakiegoś czasu niestety praca w Skandynawii jest znacznie trudniejsza do zdobycia niemniej jednak także do utrzymania. Bezrobocie w Skandynawii wyraźnie wzrosło w ciągu ostatnich lat chociaż bez przerwy utrzymuje się na przyzwoitym poziomie. Przyzwoitym przynajmniej w porównaniu z innymi krajami europejskimi. Polacy zagranicą narzekają przede wszystkim na dużą ilość umów na czas określony. Pracodawcy w ten sposób bronią się przed bardzo sztywnym prawem pracy równie rygorystycznym we wszystkich skandynawskich krajach. Znajdowanie pracy w Skandynawii niestety wymaga bardzo często rezygnacji z chęci znalezienia pracy na stałe i skupienia się na zajęciach tymczasowych. Zwykle na okres od 3 do 6 miesięcy.

Powinno Cię zainteresować: Metody poszukiwania pracy a poszukiwane zawody

Zwolnienie z pracy w Skandynawii jakiegokolwiek pracownika nie jest proste. Związki zawodowe w Skandynawii posiadają prawo praktycznie za każdym razem interweniować jeśli tylko uznają, że mogły być naruszone jakiekolwiek prawa pracownika. W sytuacji zwolnień grupowych pracodawca jest zobowiązany ażeby podać szczegółowy powód zwolnienia. A także przedstawić wyliczenia finansowe jeśli przykładowo rzekomym powodem zwolnień jest konieczność redukcji kosztów działalności.

Utrata pracy w Skandynawii – jakie mamy możliwości

Sytuacja, w której znajduje się pracownik w Skandynawii po zwolnieniu nie jest przeważnie taka kiepska. Praca w Skandynawii daje prawo do korzystania w pełni z systemów opieki społecznej. Najważniejsza jego część to na pewno zasiłek dla bezrobotnych w Skandynawii. Jego wysokość zależy niewątpliwie od kraju niemniej jednak zawsze jest na bardzo przyzwoitym poziomie. Wypłacany jest on, razem z wszelkimi dodatkami normalnie doliczanymi do pensji, bezterminowo tak długo, jak bezrobotny prowadzi aktywne poszukiwanie pracy w Skandynawii. Chodzi tu głównie o to, by odwiedzać regularnie tamtejsze urzędy pracy i odpowiadać na oferowane nam oferty pracy w Skandynawii. Skandynawskie urzędy pacy są bardzo aktywne i spodziewać się możemy, że oferty się wyszukają. Jeśli odrzucimy jakąś bez dobrego powodu to stracimy prawo do wszystkich przywilejów.

Bezrobocie w Skandynawii

Bezrobocie w Skandynawii rzadko ma charakter trwały. Jest to spowodowane głównie wspomnianymi już umowami czasowymi o pracę. Posiada to zarówno dobre jak i złe skutki. Zły jest przede wszystkim taki, że jeśli stracimy stałą pracę to będziemy mieli potem problem ze znalezieniem kolejnej na stałe. Dobrą stroną jest takiej sytuacji jest mała skala zjawiska długotrwałego bezrobocia.

Metody poszukiwania pracy a poszukiwane zawody

Samo poszukiwanie pracy w Skandynawii prowadzone tak, by zakończyło się sukcesem to coraz większe wyzwanie ale jeśli nie interesuje nas praca sprzątacza czy jakiegoś innego woźnego to musimy faktycznie się postarać. Fakt, że można wejść do Globalnej sieci Internet – w końcu Skandynawia to najbardziej zatopiony w rzeczywistości wirtualnej rejon świata z wyjątkiem może tylko Japonii – ale nawet jeśli spędzilibyśmy tam pół roku, praca w Skandynawii może wciąż pozostawać poza naszym zasięgiem. Oferty pracy w Skandynawii publikowane są bowiem w sieci hurtowo. Nie wymaga dużego nakładu pieniężnego to nic albo prawie nic a do tego nie ma żadnego przymusu aby te ogłoszenia zdejmować po zakończeniu rekrutacji. Dlatego też bardzo duża część ogłoszeń o pracę jest przeterminowana i na naszą aplikację dostaniemy odpowiedź, że proces rekrutacyjny zakończył się przed miesiącem a nasza wymarzona praca w Norwegii czy Danii przypadła komuś innemu. Bardzo dużym problemem jest też ilość osób odpowiadających na takie oferty bo bezrobocie w Skandynawii ostatnimi czasy wyraźnie rośnie a w Internecie szuka najwięcej ludzi. Konkurencja na każdą posadę jest gigantyczna.

Jeśli interesuje nas konkretna praca a nie zasiłek dla bezrobotnych w Skandynawii to musimy zacząć szukać w sposób bardziej na kierunkowany. Polacy zagranicą decydują się zwykle na zaopatrzenie się w duże ilości gazet, w których lokalni pracodawcy ogłaszają swoje wakaty. Znajdziemy tu oferty bardzo różne chociaż zwykle będą to stanowiska o mniejszych wymaganiach i tym samym słabiej płatne. Jest to idealne rozwiązanie dla osób, które nie posiadają wyższego wykształcenia kierunkowego poszukiwanego w danym państwie albo posiadają spore dylematy z językiem w branży, w której bardzo ażeby się on przydał.

Praca zagranicą na najlepszych stanowiskach ma możliwość być znaleziona jeszcze w Polsce. Nie jest to żart. Jeśli skandynawski pracodawca potrzebuje pracownika z bardzo nietypowymi kwalifikacjami to najprawdopodobniej swoje kroki skieruje do miejscowego urzędu pracy, który z kolei przekaże dane na ten temat do organizacji unijnych zajmujących się promowaniem mobilności na unijnym rynku pracy. One następnie przekazują informacje dalej do urzędów pracy w krajach członkowskich. W ten sposób tak niedoceniane w naszym {kraju|państwie} urzędy pracy pozwalają na znalezienie znakomitych ofert. W tym momencie w nich może czekać na nas wymarzona praca w Skandynawii.

Jak najlepiej dotrzeć do pracy?

Wynajdowanie pracy w Skandynawii bardzo często wygląda w ten sposób, że nie za bardzo przejmujemy się tym, gdzie praca miałaby się odbywać byle tylko udało nam się ją znaleźć, była w miarę pewna jeśli chodzi o długość zatrudnienia i oczywiście odbywała się na warunkach nam odpowiadających. W ostatnim czasie oferty pracy w Skandynawii stały się mniej liczne więc i możliwość jakiegokolwiek przebierania w nich praktycznie zniknęła. Taka sytuacja niestety powoduje dość poważny problem – dylematy, jak dotrzeć w dane miejsce.

Polacy w Skandynawii przybyli tam za pracą decydują się albo na krótkie pobyty związane bezpośrednio z samą pracą albo zostają tam na dłużej czyli po prostu decydują się ułożyć sobie życie w nowym kraju. Od tego, którą z tych opcji wybiorą zależy zwykle optymalny sposób dotarcia do swojego nowego miejsca pracy zagranicą.

Na wyjazdy czasowe praktycznie zawsze najlepsze są tanie loty. Pracownik w Skandynawii, który chce jak najwięcej zarobić i przywieźć potem te pieniądze do domu, nie będzie zainteresowany jakimś specjalnie rozwiniętym życiem poza pracą. Oznacza to, ze nie musi brać ze sobą ani jakoś specjalnie dużego bagażu ani nie będzie potrzebował samochodu – będzie miał tylko proste potrzeby, które będzie mógł załatwiać w bezpośrednim sąsiedztwie miejsca pobytu. Ze względu na same odległości, wybranie się do skandynawskiego kraju samolotem będzie najlepszym wyjściem. W dodatku w większości wypadków też najtańszym.

Praca w Danii jest tutaj pewnym wyjątkiem. Kraj ten jest na tyle blisko, że dojazd do niego trwa naprawdę niedługo. Wybranie się samochodem może być bardzo wygodne chociażby dlatego, że nie będziemy musieli przejmować się żadnymi terminami tak jak to ma miejsce w przypadku rezerwacji biletów lotniczych. Co więcej, można jechać jednym samochodem w 3-5 osób – bardzo mocno obniża to koszty całej eskapady. Do tego, z Danii można wrócić do kraju chociażby na weekend wsiadając po prostu do samochodu i jadąc.

Wyjazd samochodem do innych krajów skandynawskich to już większe wyzwanie. Do Finlandii można się jeszcze w rozsądny sposób dostać lądem jadąc przez kraje bałtyckie ale do Szwecji i Norwegii już oczywiście dojechać się tak po prostu nie da bez robienia dużych objazdów. Tu na szczęście ratują nas promy i jeśli chcemy zabrać ze sobą samochód to damy radę to zrobić. Koszt takiej podróży jest wbrew pozorom dość umiarkowany.

Jaka praca w którym kraju?

Wynajdowanie pracy w Skandynawii, zarówno w kontekście „jak?” oraz „gdzie?” w dużej mierze zależy od tego, jakie właściwie stanowisko pracy by nam odpowiadało oraz tego, czy mamy jakieś preferencje w stosunku do kraju, w którym chcielibyśmy pracować. Praca w Danii jest zupełnie inna niż praca w Szwecji czy praca w Finlandii więc jeśli będziemy się upierać na dany kraj to mogą być problemy. Jeśli jednak zainteresowani będziemy głównie stanowiskiem a nie samym miejscem to będzie dużo, dużo łatwiej.

W przypadku prac podejmowanych typowo przez studentów lub wybieranych przez osoby, które chcą dorobić a nie emigrować na dłużej, do wyboru będziemy mieli głównie Szwecję i Finlandię. Praca w Szwecji znajdzie się dla nas przede wszystkim w rolnictwie i leśnictwie. Są to niewątpliwie prace typowo na lato, które dostaniemy na okres 2-3 miesięcy. Zarobki są tam wciąż bardzo dobre a i rąk do pracy potrzeba. Finlandia z kolei nie da nam pracy w rolnictwie ale znajdziemy ją w budownictwie. Na tym rynku nieprzerwanie istnieje duże zapotrzebowanie na pracowników. Spadło ono dość poważnie w ostatnich latach ale i tak, w dużej mierze również dzięki znakomitej opinii, Polacy w Skandynawii mogą liczyć na bardzo wiele ciekawych ofert.

Polacy zagranicą chcący pracować w branżach związanych z morzem, na przykład zajmować się rybołówstwem, powinni skupiać się na Norwegii. Zawsze też praca w Islandii w tych zawodach była bardzo atrakcyjna lecz niestety w ostatnich latach ciekawe oferty pracy w Skandynawii znaleźć można tylko w Norwegii. W Szwecji jest ich bardzo niedużo, w Finlandii i Danii nie ma nawet co sprawdzać.

Kolejna bardzo ciekawa opcja to praca zagranicą w służbie zdrowia. Jest na nią zapotrzebowanie we wszystkich krajach skandynawskich ale nie wszędzie jest ono takie samo. Różnie też podchodzą pracodawcy do konieczności znajomości języka. Finlandia i Norwegia są mniej interesujące pod tym względem gdyż ofert jest tam stosunkowo niewiele a do tego już na starcie wymaga się od nas podstawowej komunikatywności. Nie jest to warunek ani łatwy ani tani do spełnienia. Znacznie lepiej jest zaczynać naukę już na miejscu. Praca w Danii a zwłaszcza praca w Szwecji właśnie w ten sposób wygląda. Różnica miedzy tymi krajami polega głównie na typie ofert. W Szwecji chcą lekarzy o różnych specjalnościach, pielęgniarek i położnych. Praca w Danii to przede wszystkim dbanie o potrzeby osób starszych.

Kiedy przyjdzie zachorować w Skandynawii…

Choroba nigdy nie jest mile widziana. Ten niezwykle odkrywczy wstęp jest jednak poruszeniem tematu bardzo ważnego czyli różnic w podejściu do choroby pracownika w Polsce i w krajach skandynawskich. U nas pracownik, który jest niezdolny do pracy z powodu choroby traktowany jest niemal jako zbędny balast obciążający firmę, którego najlepiej byłoby się pozbyć. Po powrocie do pracy po okresie choroby w bardzo wielu sytuacjach ma się problemy z chociażby oceną jakości pracy.

Na samym początku trzeba zauważyć, że BHP w Skandynawii traktowane jest znacznie poważniej niż w naszym kraju. Jeśli do pracy przychodzi chory pracownik w Skandynawii to traktowany jest on jako zagrożenie dla pozostałej części załogi. Najnormalniej w świecie może ich po prostu zarażać. Nawet niepozorna grypa może się przecież przerodzić w małą epidemię w zakładzie pracy. Pracodawca po zauważeniu choroby od razu odeśle nas do lekarza wiec najlepiej go nie drażnić przychodząc w złym stanie do zakładu pracy tylko od razu udać się do lekarza. Dotyczy to wszystkich krajów skandynawskich.

Lekarz wystawi nam zwolnienie lekarskie w Skandynawii uprawniające nas do pozostania w domu w celu wyleczenia się. Jeśli zachorujemy przykładowo w Polsce w czasie wizyty u rodziny to takie zwolnienie także zostanie zaakceptowane. Na jego mocy przysługiwać będzie nam najpierw świadczenie chorobowe wypłacane przez pracodawcę a potem zasiłek chorobowy finansowany przez państwo. Pierwsze z tych świadczeń wynosi 80% dochodów i jest wypłacane poprzez pracodawcę. Drugie z nich to także 80% wynagrodzenia ale jego średniej stawki otrzymywanej poprzez pracownika przez okres roku przed pojawieniem się czasowej niezdolności do pracy. Pierwsze ze świadczeń wypłacane jest przez dwa tygodnie a potem aż do skutku. Bez wątpienia zwolnienie lekarskie w Skandynawii nie może być bezterminowe i jeżeli już miałoby trwać łącznie dłużej niż 6 miesięcy to konieczne jest zwołanie komisji lekarskiej, która określi czy pracownik będzie mógł jeszcze powrócić do pracy jeśli schorzenie było poważne.

Bezpieczeństwo w Skandynawii w kwestii zdrowia jest w pełni gwarantowane poprzez państwo. System opieki zdrowotnej jest zupełnie darmowy. Nie trzeba płacić wręcz za wizyty specjalistów a kolejki są bardzo krótkie. Pomiędzy krajami skandynawskimi różnice pod tymi względami są niewielkie i najbardziej kraje te różnią się między sobą jeżeli chodzi o kwestie medycyn y estetycznej.

Działanie związków zawodowych

Z naszej polskiej perspektywy, związki zawodowe w Skandynawii to dość dziwne twory. Mają one zupełnie inny charakter niż to, do czego jesteśmy przyzwyczajeni nad Wisłą a nawet niepodobne są do swoich odpowiedników znad Tamizy. Są one po prostu emanacją tego, jak wygląda praca w Skandynawii i jaką mentalność mają tam ludzie.

Najistotniejsze, co pracownik w Skandynawii musi wiedzieć o tamtejszych związkach zawodowy to fakt, że są one kompletnie apolityczne i w gruncie rzeczy neutralne zarówno w stosunku do pracowników jak i pracodawców. Nie maja charakteru organizacji działającej w imię tych czy innych interesów tylko po prostu dbają o to, by prawo było w każdej sytuacji i wszędzie przestrzegane. Pracownik w Skandynawii nie powinien się dziwić, jeżeli skojarzą mu się one na pierwszy rzut oka z odrobinę tylko nieformalnie zorganizowaną kancelarią prawniczą.

A jak wygląda to w praktyce? Polscy obywatele w Skandynawii dość zazwyczaj mają kontakt ze związkami gdyż ostatnimi czasy niestety zdarza się w zdecydowanej większości przypadków i w większości, że pracodawcy oferują im bardzo kiepskie umowy, gorsze niż jest to w przypadku miejscowych pracowników czy innych pracowników pracujących w zakładach pracy z tej samej branży. Jeżeli już zdarzy się taka właśnie sytuacja to związki w Skandynawii albo same rozpoczną postępowanie lub jeśli prowadzony przez nie monitoring nie wyłapie sprawy, działanie rozpocznie się po zgłoszeniu ze strony samego poszkodowanego. Ze stuprocentową pewnością zgłoszenia nie muszą wcale dotyczyć podanej jako przykład sytuacji – wszelkie złamania praw pracowniczych powinny być zgłaszane.

Związki w Skandynawii zajmowanie się każdą sprawą zaczynają od dokładnej analizy prawnej, w wyniku której wydaja decyzję w sprawie zajęcia się określoną sprawą. Jeżeli się jej podejmą to zacznie się prawie że od razu faza negocjacji z pracodawcą. Zdecydowana większość sytuacji rozwiązywana jest właśnie w ten sposób przy czym w pewnych przypadkach to związki zawodowe w Skandynawii są stroną, która ustępuje bo przekonują ją argumenty pracodawcy. O ile postępowanie polubowne nic nie da, związki w Skandynawii w każdej sytuacji decydują się na drogę sądową. Jeśli w ogólności podejmują się sprawy to są pewne, że prowadzić będą ją do końca.

Bardzo ważny jest fakt, że na pomoc związków mogą liczyć nie tylko członkowie związków zawodowych lecz też wszelkie osoby zatrudnione w Skandynawii. Na 100% wszyscy pierwsi mają status klientów priorytetowych niemniej jednak nikomu pomoc nie będzie odmówiona.

Internetowa Skandynawia

Przebywający już od jakiegoś czasu na miejscu Polacy w Skandynawii zwykle nie zauważają, jak bardzo Internet przeniknął do ich codziennego życia póki nie odwiedzi ich ktoś spoza Skandynawii i nie zwróci na to uwagi. Skala przeniesienia się tamtejszych mieszkańców do rzeczywistości wirtualnej jest wręcz niesamowita. I nie chodzi tu tylko o takie proste rzeczy jak chociażby oferty pracy w Skandynawii na portalach internetowych bo takie rzeczy można przecież znaleźć wszędzie indziej, ale tutaj wszystko jest po prostu „bardziej” i „mocniej”.

Nie będzie pewnie żadnym zaskoczeniem jeśli powiem, że poszukiwanie pracy w Skandynawii odbywa się praktycznie tylko za pomocą Internetu i specjalnych portali pośredniczących w całym procesie a klasyczne metody takie jak chociażby urzędy pracy czy gazety to już kompletny przeżytek. Ciekawsze jest jednak to, że czasami nic nie stoi na przeszkodzie by praca w Skandynawii odbywała się za pomocą Internetu z domu. Szczególnie praca w Finlandii w znaczącej liczbie przypadków tak wygląda. Informatycy, w szczególności programiści, otrzymują od pracodawcy odpowiednie wyposażenie a następnie traktują własny dom jako biuro – miejsce pracy. Dzięki Internetowi są cały czas u siebie i są rozliczani tylko za wyniki. Jest to w ogromnej liczbie przypadków bardzo wygodna i wydajna metoda pracy chociaż nie dla wszystkich.

Polski pracownik w Skandynawii ceni sobie zwykle też bardzo możliwość kontaktowania się z większością urzędów poprzez elektroniczne formularze. Praktycznie każdy urząd w Skandynawii posiada specjalną witrynę internetową, na której publikowane są różnego rodzaju wnioski, podania czy zgłoszenia. Częstokroć są one również udostępniane w języku angielskim, co bardzo ułatwia pracę z nimi. Wystarczy taki druk pobrać, wypełnić na ekranie komputera a następnie odesłać. Oszczędza się bardzo dużo czasu a także nerwów.

Kolejna rzecz, na którą zwracają uwagę Polacy zagranicą to przenoszenie się życia społecznego do Internetu. W Skandynawii każdy posiada dostęp do Internetu nie tylko w domu ale także w miejscu pracy, szkole czy w drodze dzięki urządzeniom mobilnym. Dzięki temu może być bez przerwy w kontakcie z rodziną i znajomymi korzystając ze specjalnych portali takich jak chociażby Facebook. Dzięki takiemu właśnie sposobowi życia Skandynawów, dla Polaków znajduje się praca w Skandynawii we wszystkich branżach związanych z tworzeniem aplikacji na urządzenia mobilne.

Gdzie w Skandynawii najlepiej pracować?

Polacy w Skandynawii pytani o zadowolenie z pracy i z życia w ogóle w tym rejonie świata, przeważnie są bardzo zgodni w swoich opiniach. Pracownicy skandynawscy maja się praktycznie tak samo dobrze we wszystkich krajach chociaż oczywiście są pewne różnice. Odpowiedzialne za powstawanie tych różnic jest bezrobocie w Skandynawii i generalnie stan gospodarek poszczególnych krajów ale też w pewnej mierze kwestie różnic kulturowych i podejście do języka.

Jedynym krajem wyróżniającym się negatywnie na tle pozostałych krajów regionu jest Islandia. Praca w Islandii to od dłuższego czasu towar zdecydowanie deficytowy. Ten wyspiarski kraj został bardzo mocno dotknięty zawirowaniami na międzynarodowych rynkach finansowych, czego efektem było ostre ograniczenie działalności gospodarczej. Polacy zagranicą odczuli to po prostu jako spadek ilości miejsc pracy, których i tak przecież nie było zbyt dużo gdyż gospodarka Islandii jest stosunkowo mała – liczba ludności tego kraju jest niewielka więc nie ma się czemu dziwić.

Poszukiwanie pracy w Skandynawii jest zdecydowanie najłatwiejsze w Szwecji i jeśli mielibyśmy trochę na siłę szukać lidera regionu to byłby to właśnie ten kraj. Najmniej ucierpiał on na kryzysie a w ostatnim czasie okazało się, że uzyskana nadwyżka budżetowa pozwala na niewielkie ale zawsze istotne zmniejszenie podatku od towarów i usług. Dzięki temu spowolnienie gospodarcze najbardziej uderzające w miejsca pracy praktycznie tutaj nie wystąpiło chociaż i tak ludzie zmniejszyli wydatki na konsumpcję. Niemniej stała praca w Szwecji jest do zdobycia a dodatkowe zabezpieczenia przed bezrobociem takie jak specjalne niepubliczne kasy zapomogowe A-Kasse, w których można dobrowolnie partycypować, pozwalają bardzo dobrze żyć nawet w okresach pomiędzy pracą w różnych miejscach.

Dość skomplikowane jest poszukiwanie pracy w Skandynawii jeśli interesuje nas przede wszystkim praca w Danii. Oferty pracy w Skandynawii w całkiem sporej części pochodzą z Danii ale w większości sytuacji dołączone są do nich dodatkowe wymagania co do języka. Najlepiej będzie na 100% jeśli potrafimy mówić po duńsku ale dla osoby dopiero planującej wyjazd do Skandynawii jest to raczej warunek nie do spełnienia. W większości wymagany jest też niemiecki gdyż Duńczycy bardzo ściśle współpracują właśnie z Niemcami. Ten język jest znany w dobrym stopniu już przez znacznie większą ilość osób.