Z naszej polskiej perspektywy, związki zawodowe w Skandynawii to dość dziwne twory. Mają one zupełnie inny charakter niż to, do czego jesteśmy przyzwyczajeni nad Wisłą a nawet niepodobne są do swoich odpowiedników znad Tamizy. Są one po prostu emanacją tego, jak wygląda praca w Skandynawii i jaką mentalność mają tam ludzie.
Najistotniejsze, co pracownik w Skandynawii musi wiedzieć o tamtejszych związkach zawodowy to fakt, że są one kompletnie apolityczne i w gruncie rzeczy neutralne zarówno w stosunku do pracowników jak i pracodawców. Nie maja charakteru organizacji działającej w imię tych czy innych interesów tylko po prostu dbają o to, by prawo było w każdej sytuacji i wszędzie przestrzegane. Pracownik w Skandynawii nie powinien się dziwić, jeżeli skojarzą mu się one na pierwszy rzut oka z odrobinę tylko nieformalnie zorganizowaną kancelarią prawniczą.
A jak wygląda to w praktyce? Polscy obywatele w Skandynawii dość zazwyczaj mają kontakt ze związkami gdyż ostatnimi czasy niestety zdarza się w zdecydowanej większości przypadków i w większości, że pracodawcy oferują im bardzo kiepskie umowy, gorsze niż jest to w przypadku miejscowych pracowników czy innych pracowników pracujących w zakładach pracy z tej samej branży. Jeżeli już zdarzy się taka właśnie sytuacja to związki w Skandynawii albo same rozpoczną postępowanie lub jeśli prowadzony przez nie monitoring nie wyłapie sprawy, działanie rozpocznie się po zgłoszeniu ze strony samego poszkodowanego. Ze stuprocentową pewnością zgłoszenia nie muszą wcale dotyczyć podanej jako przykład sytuacji – wszelkie złamania praw pracowniczych powinny być zgłaszane.
Związki w Skandynawii zajmowanie się każdą sprawą zaczynają od dokładnej analizy prawnej, w wyniku której wydaja decyzję w sprawie zajęcia się określoną sprawą. Jeżeli się jej podejmą to zacznie się prawie że od razu faza negocjacji z pracodawcą. Zdecydowana większość sytuacji rozwiązywana jest właśnie w ten sposób przy czym w pewnych przypadkach to związki zawodowe w Skandynawii są stroną, która ustępuje bo przekonują ją argumenty pracodawcy. O ile postępowanie polubowne nic nie da, związki w Skandynawii w każdej sytuacji decydują się na drogę sądową. Jeśli w ogólności podejmują się sprawy to są pewne, że prowadzić będą ją do końca.
Bardzo ważny jest fakt, że na pomoc związków mogą liczyć nie tylko członkowie związków zawodowych lecz też wszelkie osoby zatrudnione w Skandynawii. Na 100% wszyscy pierwsi mają status klientów priorytetowych niemniej jednak nikomu pomoc nie będzie odmówiona.